sztyblety

Sztyblety jeszcze do niedawna były butami do jazdy konnej. Dzisiaj podbiją serce wielu miłośniczek mody, w tym też celebrytek. Jak je jednak nosić, aby wyglądać oszołamiająco oraz uniknąć modowej wpadki?

Czy sztyblety oraz botki to jest to samo?

I tak i nie. W tym przypadku wszystkie sztyblety są botkami, ale nie wszystkie botki są sztybletami. To, co wyróżnia ten konkretny rodzaj obuwia to wykonanie oraz wygląd. Sztyblety rozpoznamy po tym, że posiadają płaską podeszwę. Ewentualny obcas jest bardzo niski i ma zadanie zwiększenie komfortu, aniżeli dodanie nam dodatkowych centymetrów.

Ponadto sztyblety wyróżnia także nierozcinana cholewka, która musi sięgać ponad kostkę. Ich cecha charakterystyczną jest elastyczna guma, która znajduje się po obu stronach obuwia. Umożliwia ona wygodne ich zakładanie. Dzięki temu dodatkowe zapięcie, czy wiązanie nie jest potrzebne.

Największe grzech popełniany przy noszeniu sztybletów

Obuwie sięgające za kostkę można dopasować do wielu stylizacji. Jednakże jest kilka modowych wpadek, które są czasami spotykane na ulicy. Czego więc unikać przy noszeniu sztybletów?

Podstawą zasadą dobrej stylizacji z tego rodzaju botkami jest dobór odpowiednich spodni. Sztyblety mają stosunkową szeroką cholewkę. Dlatego też nie można dopuścić do tego, aby cholewka naszych spodnich była do nich niedopasowana.

Szerokie spodnie będą złym pomysłem, jeżeli zdecydujemy się na sztyblety. Włożenie materiału w obuwie, nie tylko je pogniecie, ale również będzie nienaturalnie wyglądać. Nawet jeżeli puścimy nogawkę na buty, efekt również nie będzie zniewalający.

Innymi grzechami, których warto się wystrzegać to przede wszystkim łącznie sztybletów z cygaretkami. Złym pomysłem będzie także dopasowanie ich do legginsów. Tak kombinacja może jest wygodna, ale zniekształci naszą sylwetkę. W dodatku może dodać nam kilku kilogramów, których przecież nie posiadamy.

Jak więc nosić sztyblety, aby uniknąć modowej wpadki?

Wbrew pozorom dopasowanie sztybletów nie jest takie trudne. Wszystko zależy od szerokości nogawki. Najmniejszy dylemat będziemy miały w przypadku spodni rurek, które idealnie przylegają do ciała. A co za tym idzie, materiał nie będzie się marszczyć na linii styku z obuwiem.

Jeżeli nie jesteśmy zwolennikami rurek, możemy wciąż nosić sztyblety. W takim przypadku wystarczy podwinąć nogawkę spodni (najlepiej dwa lub 3 razy). Dzięki temu uzyskamy zaskakująco dobry oraz modny wygląd. Takie połączenie nada się z pewnością na spacer, jak i do pracy.

Oczywiście najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem jest sukienka i rajstopy. Najlepiej, aby zgrać je jak najbardziej kolorystycznie do butów. Dodatkowo, jeżeli chcemy dodać sobie kilku centymetrów wato wybrać połączenie czarny rajstopy oraz sztybletów. Efekt gwarantowany w każdy przypadku!

Ze sztybletów nie warto rezygnować nigdy. W końcu pasują one do większości stylizacji, a w dodatku są bardzo wygodne. To najlepsze obuwie casualowe, jakie możemy sobie sprawić w sezonie jesienno-zimowym.