jak minimalizm wpływa na efektywność

Minimalizm jest nie tylko chwilowym trendem, który opanował cały czas. Pozbywanie się nadmiaru swoich rzeczy oraz świadomy konsumpcjonizm może mieć duży wpływ na nasze samopoczucie. Jak się również okazuje, minimalizm ma bezpośrednie przełożenie również na efektywność i lepsze zarządzanie czasem. Od czego więc zacząć, aby poprawić swoją wydajność i żyć bardziej minimalistycznie?

Czym jest minimalistyczne podejście?

Słysząc termin minimalizm, możemy kojarzyć go z pustymi pokojami pomalowanymi na biało. Jednakże to pojęcie oznacza dla każdego coś innego. Najważniejsza idea, która zakłada skupienie się na rzeczach, które są dla nas najważniejsze. Oczywiście idzie za tym pozbycie się wielu zbędnych przedmiotów. Przestrzeń, która nas nie przytłacza, stanowi idealne miejsce zarówno do odpoczynku, jak i do pracy. Minimalizm pozwala nam również na świadomy konsumpcjonizm. Jeżeli będziemy wiedzieli, czego potrzebujemy i czy czegoś nam brakuje, zastanowimy się dwa razy nad nowym zakupem. Co za tym idzie, zadbamy o nasze finanse. Na sam początek warto wybrać ze swojego otoczenia tylko te rzeczy, które są dla nas najważniejsze. Resztę zaś możemy stopniowo wykluczać. W przypadku ubrań najlepiej jest je oddać potrzebującym, podobnie jak z ewentualnymi meblami. Książki i dekoracje mogą być komuś podarowane lub też sprzedane. Wyrzucanie pełnowartościowych rzeczy do śmieci nie jest dobrym pomysłem!

Chaos vs porządek

Niektórzy utrzymują, że potrzebują chaosu, aby pracować efektywnie oraz twórczo. Jednak takie podejście wymaga też odpowiednio zdefiniowanego terminu „chaos”. Jeżeli w naszym otoczeniu jest dużo rzeczy, które nas dekoncentrują i nie pozwalają nam się skupić, nasza efektywność jest mała. Podzielność uwagi to jeden z mitów, jaki niektórzy wciąż utrzymują. Kiedy nasz telefon cały czas nas o czymś powiadamia, a miejsce pracy przypomina pobojowisko, może nam być ciężko poświęcić czemuś pełną uwagę. Dlatego minimalizm zakłada pozostawienie rzeczy, które sprawiają, że czujemy się dobrze i są nam faktycznie potrzebne. Dotyczy to również telefonu. W ramach możliwości możemy usunąć część aplikacji, a w pozostałych wyłączyć notyfikacje. Dzięki temu nie będziemy rozpraszani przez niepotrzebne bodźce. Najbardziej odważne osoby decydują się również na detoks od social mediów. Jeżeli nasza praca nam na to pozwala, możemy spróbować tego eksperymentu na sobie.

Minimalizm, jak widzimy, może znaczyć bardzo wiele rzeczy. Dotyczy on nie tylko przedmiotów, które mamy w swoim otoczeniu, ale także social mediów i podejścia do życia. Skupienie się na tym, co najważniejsze oraz odrzucenie rzeczy, które nas przytłaczają, poprawi nie tylko efektywność, ale również komfort życia.

fot. unsplash.com